Myślę, ze śmiało mogę powiedzieć ze moje wakacje to ja już zaczęłam. Mimo, że jeszcze wstaję rano po to żeby pójść do szkoły, jestem w niej aby tylko spełnić moje iście dekoracyjne zadanie. Także drodzy nauczyciele cieszcie się, że jeszcze chcę was widywać :)
Dzisiejszy dzień był świetny. Po nerwowym zakończeniu dnia w szkole postanowiłam olać moją ukochaną PANIĄ PROFESOR i całkowicie się odstresować.
Jak tylko weszłam do domu mój humor całkiem się poprawił bo zobaczyłam, ze mój najukochańszy, najwspanialszy i najlepszy tatuś na świecie ( mam nadzieje ze kiedyś to przeczytasz , hehehe ;P ) rozłożył basen. Więc długo nie myśląc, z mrożona kawką, najlepszym kryminałem i strojem kąpielowym pognałam na dwór. Następne pół dnia przeleżałam w basenie :) Jakby było pięknie, gdyby całe wakacje mogły tak wyglądać :D.
Wakacje się jeszcze nie zaczęły a ja już mam milion pomysłów na nie :D Najważniejszy podpunkt planu jest taki żeby wakacje były aktywne. Także będzie to pierwsze lato, którego nie chcę przeleżeć. Rowery z Kasią są już zaplanowane. Nie wiem czy u niej ale u mnie na pewno :D. Także Kasiu moja kochana, stawiam Cię przed faktem dokonanym :)
Jeszcze innym bardziej porypanym pomysłem jest zaczęcie uczenia się Włoskiego. Język podobno prosty wiec może uda mi się ogarnąć chociaż podstawy i kilka słówek :D Wiem, wiem powinnam powiedzieć, że chcę douczyć sie Francuskiego ale gdzie tam.... Przecież bardziej pasuje do mnie chęć uczenia się czwartego języka niż dopracowanie trzech pozostałych, za które już się chwyciłam. Nie żeby coś, ale żadnego nie potrafię :D
Tak sobie pomyślałam, że może w wakacje znajdę więcej czasu na notki. Tyle że jakoś nie mam ostatnio weny do rozprawek psychologicznych ( a przynajmniej nie takich które nadawałyby się na bloga). Więc tak jeśli komuś będzie chciało się czytać o moich poczynaniach w te wakacje to może dać "like" , bo komentarzy to wy chyba nie lubicie dawać, w szczególności tu na blogu. Nie ma sensu pisać notek kiedy nikt ich nie czyta :D
XOXO ;*