piątek, 28 czerwca 2013

Szczęśliwe zkończenie, a może poczatek ?


Codziennie przez większą cześć roku wstajesz rano z myślą  " znowu szkoła... Boże dlaczego mnie tak karzesz ?" Jednak po chwili zastanowienia dochodzisz do wniosku, że przecież nie będzie tak źle bo spotkasz tam wspaniałych ludzi. Wiec ubierasz się i idziesz na przystanek z myślą że przy Macowym stoliku czekają już na Ciebie te roześmiane mordki, które od wejścia krzyczą do " Siemka Wiki  :) ". Zaraz ktoś zapyta się czy masz może zadanie lub czy jesteś przygotowany a ty po prostu się roześmiejesz i wszyscy będą wiedzieli jak jest odpowiedz.
Makowe mordki :)
 Potem wszyscy razem pójdziecie do szkoły. Na lekcjach jak to na lekcjach czasem będziesz starał się pilnie uczyć jednak pewnie zaraz ktoś dorwie twoje notatki aby zaprezentować Ci inną koncepcję wygldu twojego zeszytu. Ahhh ta reklama.....:D 
Chemia w wykonaniu Agi.

Religia Pawła, Ksiądz na pewno się ucieszy  :D
Kutaso-Baranek Karola.


Jeden z pierwszych obrazków powstałych na reklamie. Nie pytajcie co to 0.o

Wyznanie miłości Agi w mojej sprzedaży. Ja Ciebie też  Słoneczko ;* 

Image mojego zeszytu według Pawła. Chema, proszki, taka sytuacja. :D

 Jednak czasem szkoła wydaje się być zbyt ciasna więc wychodzisz a z tobą najlepsi z najlepszych :)  Godziny spędzane cafe5 zmarnowane na czytaniu książek czy szlifowaniu talentu malarskiego ;). Albo całe przedpołudnia przesiadywanie na rynku lub w innych  coraz bardziej wymyślnych miejscach :D To właśnie te chwile zapamiętujesz najbardziej a z chwilami idą tysiące odpałów, które razem wykręciliśmy.

Kura Aga  :D

A kto to? Mały Mariusz :D


Paweł który ostatnio zbyt często powraca do dziecinności. Chociaż możliwe ze ty nigdy nie dorosłeś Pawełku ;*
Talent manualny Bartusia ( szkoda że nie mam zdjęcia twojej karty bankowej ;< )


Moi kochani Chciałabym wam baaardzo podziękować za te 10 miesięcy razem. To dzięki wam chciało mi sie wstawać codzinnie rano i biegnąć do was. Jesteście najlepszymi ludźmi jakich mogłam sobie tylko wymarzyć. Wiedzcie ze wasza obecność jest wstanie przebić nawet tak okropną pogodę na zakończenie roku, a nawet najgorszy dzień z wami staje się wspaniały :)
Mam nadzieję, że ten rok jest tylko malutką częścią naszej przyjaźni i że za rok będę mogła wrzucić tu jeszcze więcej bardziej wykręconych zdjeć :D 

KOCHAM WAS MOŚKI MOJE  ;***

środa, 19 czerwca 2013

Dolce far niente - smak przedwakacji :)


Myślę, ze śmiało mogę powiedzieć ze moje wakacje to ja już zaczęłam. Mimo, że jeszcze wstaję rano po to żeby pójść do szkoły, jestem w niej aby tylko spełnić moje iście dekoracyjne zadanie.  Także drodzy nauczyciele cieszcie się, że jeszcze chcę was widywać :)
Dzisiejszy dzień był świetny. Po nerwowym zakończeniu dnia w szkole postanowiłam olać moją ukochaną PANIĄ PROFESOR i całkowicie się odstresować.
Jak tylko weszłam do domu mój humor całkiem się poprawił bo zobaczyłam, ze mój najukochańszy, najwspanialszy i najlepszy tatuś na świecie ( mam nadzieje ze kiedyś to przeczytasz , hehehe ;P ) rozłożył basen. Więc długo nie myśląc, z mrożona kawką, najlepszym kryminałem i strojem kąpielowym pognałam na dwór. Następne pół dnia przeleżałam w basenie :) Jakby było pięknie, gdyby całe wakacje mogły tak wyglądać :D.
Wakacje się jeszcze nie zaczęły a ja już mam milion pomysłów na nie :D Najważniejszy podpunkt planu jest taki żeby wakacje były aktywne. Także będzie to pierwsze lato, którego nie chcę przeleżeć. Rowery z Kasią są już zaplanowane.  Nie wiem czy u niej ale u mnie na pewno :D. Także Kasiu moja kochana, stawiam Cię przed faktem dokonanym :)
Jeszcze innym bardziej porypanym pomysłem jest zaczęcie uczenia się Włoskiego. Język podobno prosty wiec może uda mi się ogarnąć chociaż podstawy i kilka słówek :D Wiem, wiem powinnam powiedzieć, że chcę douczyć sie Francuskiego ale gdzie tam.... Przecież bardziej pasuje do mnie chęć uczenia się czwartego języka niż dopracowanie trzech pozostałych, za które już się chwyciłam. Nie żeby coś, ale żadnego nie potrafię :D


Tak sobie pomyślałam, że może w wakacje znajdę więcej czasu na notki. Tyle że jakoś nie mam ostatnio weny do rozprawek psychologicznych ( a przynajmniej nie takich które nadawałyby się na bloga).  Więc tak jeśli komuś będzie chciało się czytać o moich poczynaniach w te wakacje to może dać "like" , bo komentarzy to wy chyba nie lubicie dawać, w szczególności tu na blogu. Nie ma sensu pisać notek kiedy nikt ich nie czyta :D

Na koniec , tak mi się przypomniało: Akurat - Lubię mówić z tobą 

XOXO ;*