wtorek, 26 lutego 2013

#28

Dlaczego śnimy o niewykonalnym. Marzymy o tym czego nie uzyskamy. Zakładamy sobie wysoko postawione cele. Myślę, że o to jedne z rodzajów krzywd,  jakie sami sobie wyrządzamy. Po co wyobrażamy sobie piękne sytuacje które mogą się zdarzyć w naszym życiu? Przecież i tak wiemy, że nigdy nie nastaną. Zapełniamy swoje myśli złudzeniami i nimi się żywimy, a gdy nagle nadejdzie moment kiedy prawda wychodzi na jaw nasze życie rozpada się jak domek z kart. W takich waśnie momentach obwiniamy każdego kto tylko przyjdzie nam do głowy "bo przecież ja nie mogę być winny, to on dawał mi nadzieję". Tu właśnie popełniamy błąd. Gdybyśmy nie karmili siebie złudzeniami,  nie stawiali sobie wysokich progów, moglibyśmy łatwiej spełnić swoje marzenia. Zamiast postawić na cel zrzucenie 10 kilo, powiedzmy sobie, że 5 kilo będzie dobrym początkiem. To, że nasze marzenie jest małe wcale nie świadczy o tym, że szczęście jakie nas czeka  nie może być większe. Uwierzcie mi, że nawet najmniejsza satysfakcja jest lepsza niż porażka.
Moi drodzy idzie wiosna. To chyba najlepszy czas na zmianę światopoglądu. Dlaczego jedynym zdaniem jakie ostatnio słyszę jest: " O nie znowu roztopy, tak szaro, ponuro, i jak tu się cieszyć ? "  Czemu nie popatrzycie na to z innej strony? Jeszcze chwila i będziecie mogli kąpać wasze twarze w pierwszych promykach słońca, a zamiast porannej dawki muzyki z mp3 będziecie mogli zafundować sobie śpiew ptaków. Uwierzcie, że wasze życie naprawdę może być dobre i satysfakcjonujące, tylko popatrzcie na nie z innej strony.


Dziś posłuchajcie sobie tego, może będziecie wiedzieli gdzie ta piosenka była wykorzystana ;)   Neo Retros - The High-rise in the Sunshine

XoXo kochani

niedziela, 24 lutego 2013

# 27

To były najlepsze ferie EVER !!
Chyba nie jestem stworzona do leniuchowania z książką pod kocem. Moim hobby jest spotykanie ludzi, nie wiem czy coś takiego w ogóle istnieje. Jeśli nie to właśnie to wymyśliłam ;). Przepraszam, że w czasie ferii nie mieliście co czytać ale  nie miałam czasu na bloga. To straszne. Początkowo myślałam, że pojawi się więcej, zdecydowanie więcej notek ( miałam plan pisać codziennie). Może i dobrze że nie  było tego tak dużo bo chyba by się wam znudziło a teraz może i zatęskniliście ^^
Postanowiłam że napiszę wam trochę co się u mnie działo.

No więc ferie rozpoczęłam już w piątek wychodząc ze szkoły, o tak. Prawda jest taka, że TAK to wychodziła tylko Aga, obwieszona rzeczami Pawła wyglądając jak mały wieszaczek ;))  Potem  razem z Karoliną pognaliśmy na miasto żeby zrobić małe zakupy i nażreć się w KFC.
Sobota i niedziela minęła mi dość sportowo. Z Tatusiem na stoku.
W poniedziałek miał być szkolny wypad na narty ale zapisało się za mało ludzi ;(  Udało mi się jednak nie zmarnować dnia  bo były u mnie dziewczyny i zostały na  noc. Wiec wtorek spędziłam podobnie ;)
W piątek robiłyśmy z Anką Kasią i Dagą  babskie popołudnie w Piątce. Uwielbiam to miejsce mogłabym tam być dziennie. Szkoda, że jest tak daleko od szkoły bo mogłabym się przestawić na poranną kawę z Piątki;).
Sobotnie popołudnie  minęło mi w kinie. Razem z Daga, Adrianem i Gimbazą byliśmy na " Poradniku pozytywnego myślenia" . Nam też było bardzo pozytywnie ;D
Poniedziałek minął mi i tacie na stoku. Ahh kocham te nasze wypady ^^.
Wtorek był chyba najbardziej wypełnionym dniem. Rano pojechałam do Kubików, żeby obgadać dzień kolejny. Potem odwiedziłam fryzjera i spotkałam się z Anią ;) The Best Day Ever!!
A od środy zaczęłyśmy z Kubikami i Julką robić film. Plany były takie, żeby go skończyć ale nam się odechciało. Za to w czwartek zrobiłyśmy sobie zdjęcia, więc mogłam reaktywować mojego MaxModels'a.
Ferie pożegnałam znów na stoku i znów z nikim innym jak z Tata ;)
Notka ta miała się pojawić wczoraj ale nie zdążyłam  jej dokończyć bo byłam na urodzinach u młodego. Fajnie było, nawet pozwolił mi wyjść z pokoju ^^.
Po wczoraj maltretuję jedną piosenkę którą pokazał mi Mateusz. To nią właśnie chcę się z wami pożegnać. Łapcie moi drodzy, może i wam się spodoba MACKLEMORE & RYAN LEWIS - THRIFT SHOP FEAT. WANZ



XOXO


wtorek, 12 lutego 2013

#26

Wieczorne nudy dają się we znaki a w dodatku owocują w przemyślenia......jakżeby mogło być inaczej.  Także ostatnie noce spędziłam na przeglądaniu starych albumów i wspominaniu wszystkich ciekawych momentów z mojego życia....Ale dziś nie o tym. Siedząc na parapecie i bijąc się ze wszystkimi myślami wnioskowałam, że  nie jestem już dzieciakiem, który może beztrosko biegać po osiedlu z koleżankami i wiecznie wybierać te same kryjówki w chowanego. Myślę że właśnie wchodzę w okres gdzie wszystkie marzenia powinny przeradzać się w czyny. Nie mogę marzyć o wielkiej miłości i czekać aż COŚ się zmieni. Kurcze codziennie mogłabym zacząć coś robić ze swoim życiem. A ja co, codziennie tylko marzę o tym co będzie kiedyś tam w dalekiej przyszłości. To okropne, ja ciągle czekam na ruch innej osoby. Najgorsze jest to że nie jesteśmy już dzieciakami a miłość nie jest tak prosta jak kiedyś, gdzie legalizacja związku uciekała się do kupienia lizaka swojej wybrance. Czasem mam ochotę wyjść z domu , pójść do kogoś i jednym zdaniem odmienić całe swoje życie. Wiec dlaczego tego nie robię? Nie jestem pewna tego co czuję, a może winowajcą jest po prostu strach. Strach przed zmianą czy zranieniem uczuć. Z jednej strony wiem, że zbyt gwałtowne działania nigdy nie wychodzą na dobre jednakże wiem też, że coś muszę zrobić i jak tu znaleźć złoty środek. A może ja po prostu sama nie wiem czego chcę. W końcu  moje życie w cale nie jest takie złe.  Ale to już inny temat, dobry na kolejną notkę. Jak widzicie w moim życiu jest więcej pytań niż odpowiedzi. Życie moi drodzy, życie !!



Posłuchajcie sobie ostatnio uwielbianej przeze mnie piosenki: Plain White T's - Hey There Delilah
A jak się wam nudzi to zapraszam na Ask'a

XoXo kochani ;**
 PS: Gdzieś na blogu jest ankieta. Wypełnijcie kochani ;) 

piątek, 8 lutego 2013

#25

Moi drodzy rozpoczęły nam się długo oczekiwane FERIE. Pamiętam że kiedy wchodziłam do szkoły po świętach w tyle głowy słyszałam tylko jedno zdanie" Wytrzymaj do feerii !! ". Jednak dziś wychodząc ze szkoły wcale nie czułam ulgi, że zegnam ją na całe dwa tygodnie. Ostatnio jakoś nie bardzo męczy mnie szkoła. To chyba dobrze ;) Oczywiście  fakt ten nie oznacza że nie cieszę się mam wolne. To będzie doskonały czas na  nadrobienie wszystkiego co ostatnio okropnie zaniedbałam. Bardzo się cieszę że wreszcie spotkam się ze wszystkimi którym kawę obiecuję już od dawien dawna ;).  Mam nadzieję, że wreszcie nagadamy się z dziewczynami (chociaż to chyba nie możliwe), no i oczywiście nadrobię moje zaległości w filmie i paru przedmiotach ze szkoły, czyli po prostu przepiszę lekcje  ;D 


A ja nadal czekam na właśnie taką zimę...chyba się nie doczekam..;( 

 Dziś zobaczyłam sobie "Dziennik Bridget Jones" i teraz zacznę " Stowarzyszenie umarłych poetów". Co do Dziennika BJ to polecam wszystkim tym którzy mają zaniżoną opinie na temat swojego wyglądu. Nie wiem kto dobierał obsadę ale naprawdę go kocham. Renée Zellweger jest świetna w tej roli a w dodatku nie jest patykiem który mógłby chodzić po wybiegu. Dlatego też film pokazuje że każdy zasługuje na miłość. 

Teraz będę was spamować Askiem. Możecie pytać też o bloga , jeśli macie na to ochotę ;)  

wtorek, 5 lutego 2013

#24

Tak bardzo juz chciałam tu coś napisac ale nie mogłam bo obiecałam sobie, że dopóki nie będzie napisanej rozprawki to nie będzie i notki. Rozprawka skończona tylko trzeba ją przepisać ale to w czwartek się pomęczę ;). Swoją drogą nie wiem przed czym się wzbraniałam bo zajęło mi to najwyżej 40 min.

Ostatnio myślałam nam blogiem i tematami które tu poruszyłam. Przeglądając te tematy doszłam do wniosku, że nie poruszyłam najważniejszego tematu: PRZYJAŹŃ. Tak naprawdę  tylko dzięki temu mam chęć do tego żeby rano wstać. Myślę że gdyby nie moi przyjaciele nie miałabym po co żyć. Uwielbiam nasze wypady na snowboard z Anką, rozmowy na wyciągu, pożytecznie spędzony czas na stoku, miliony zabaw za malucha i wiele wiele innych przygód o którch nie mogę mówić bo są tajemnicą  ;). Kocham spotykać się z dziewczynami, czasem potrafię czekać na to całe tygodnie tylko odliczając dni. Kręcenie filmów z  Dagą, Julią i Werką to jedne z najlepszych chwil z nimi spędzonych. Już za parę dni szykuje się maraton z filmem lub inaczej "mamo szykuj miejsce w domu bo wbijają dziewczyny".... nie mogę się was już doczekać ;** . Ostatnio leniwie spędzane piątki z chłopakami na Skype to też dobry czas. W tedy przypominają mi się stare dobre gimnazjalne dzieje;).
To nie koniec moich przyjaźni kolejny etap w życiu dopiero się rozpoczyna a ja już mogę powiedzieć, że nie nudzi mi się w nową klasą;) Wszystkie marketingi z chłopakami na których zawsze się coś dzieje ;) , Macowe poranki, wypady po Amelię i wszystkie inne odpały których już nie mogę spamiętać a to dopiero pierwszy semestr za nami. Kochani myślę, że będzie tego jeszcze więcej. Jak na razie jesteście najlepsza klasą jaką miałam wiec wiecie NIE ZMARNUJCIE TEGO !! :D

Uważam że największym smutkiem w życiu może być brak przyjaciół. Moje życie bez was byłoby puste, nudne i bez sensu. Nawet nie miałabym po co pisać tego bloga bo nikt by tego nie czytał. Dziękuję wam za wszystko co dla mnie robicie. Jedyne o co was proszę to żebyście o mnie nie zapomnieli jak już będziecie starymi dziadkami ;). Pamiętajcie, że bardzo was kocham i że zawsze możecie na mnie liczyć ;***







Posłuchajcie sobie czegoś fajnego Ed Sheeran - Give Me Love  z pozdrowieniami dla Anki ;**

Wiki G. ciesząca się że popełniła te pisaną prosto z serca notkę ;)



sobota, 2 lutego 2013

#23

Dziś będzie nudno bo o mnie.
Dawno nie pisałam.  Bardzo polubiłam blogowanie w ostatnim czasie, naprawdę. Zaczynając tego bloga nie myślałam, że wytrwam w pisaniu. Obawiałam się  kolejnego słomianego zapału, ale jest wręcz odwrotnie. Mówiąc szczerze brakuje mi tego. Gdybym miała bardziej interesujące życie mogłabym tu pisać codziennie. To naprawdę wciąga. Zauważyłam, że od pierwszej notki trochę się zmieniłam. Czuję się bardziej szczęśliwa, inaczej patrzę na życie, ciągle zastanawiam się o czym by napisać.
Zastanawia mnie tylko  jeśli lubię pisać to dlaczego nie mogę zmusić się do popełnienia rozprawki na polski. Wystarczy, że podniosę wzrok i na wprost moich oczu ukazauje się wiekla zielona kartka a na niej widnieje napis "ROZPRAWKA ~ deadline 8.02 piątek". Im częściej na to spoglądam tym bardziej mi się nie chce, a wręcz czuję obrzydzenie. W szkole stwierdziłam że w końcu lubię pisać rozprawki a temat nie jest w cale taki zły, wiec można pisać. I co? Jedyne co mam to wybrane przypowieści i wstęp którego się wstydzę. Pewnie i tak będę kończyć to po łebkach na dwugodzinnych lekcjach - na których  tak się nudzę , albo w czwartek zarwę nockę, a w szkole będę się wstydzić że oddaję takie "coś". Pewnie gdybym mogła napisać coś od siebie byłabym bardziej chętna.  No trudno i z tym trzeba się zmierzyć.

Teraz będziecie musieli poczytać trochę o moich planach blogowych.
Jako że za tydzień rozpoczynają się moje ferie, będę miała więcej czasu. Pomyślałam że to dobry czas na nadrobienie moich zaległości filmowych. Dlatego też zrobiłam dłuugą listę (zdj.) tego czego jeszcze nie widziałam a jest klasykiem. Tym sposobem chcecie czy nie chcecie, będziecie informowani o tym co zobaczyłam. Zamiast linku z piosenką dostaniecie tytuł  jakiegoś dobrego filmu ;) Może ktoś się skusi na zobaczenie jakiegoś klasyku. 
Jutro jadę na snowboard z Anią ;*. Pewnie pojawi się coś  i o tym  ;)
Najlepsze zostawiłam na koniec ^^ To znaczy na koniec notki bo wy dostaniecie to na początku ferii ;) Razem z Bartusiem Zupą szykujemy "projekt G". Sama jeszcze nie wiem co to będzie ale myślę, że to będzie dobre :D. Jak narazie trwają pracę nad ksywkami i już jest dobrze^^.



 Dobranoc kochani ;**