poniedziałek, 15 kwietnia 2013

#32

Dawno mnie tu nie było. Tak wiem, teraz przydałoby się  jakieś wytłumaczenie żeby nie wyszło, że olewam bloga który zawsze sprawiał mi bardzo wiele radości. To nie tak, że brakuje mi weny, po prostu ostatnio dotyka mnie wiele  tematów, które nie są zbyt medialne. Inaczej mówiąc po prostu nie chce ich tu poruszać.
 Dzisiejszy dzień mimo, że został zmarnowany to przynajmniej w pełni należał do mnie, maksymalne odstresowanie :) Razem z przyjaciółką od bul Madzią zaczęłyśmy od Mc Flury w naszym Macu. Póżniej nasz leniwy dzień przeniósł się do kochanej Piątki gdzie Madzia zajęła się tworzeniem "wspólnego" dzieła a ja dorwałam się do twórczości Wisławy Szymborskiej i  zakochałam się w niej na nowo <3
Ostatecznie stwierdziłyśmy, że z chęcią zamieniłybyśmy starego dobrego Kochanowskiego i jego treny na również dobrą, jakże ciekawą Panią Wisławę. Droga pani polonistko: apelujemy o urozmaicenia!
Cały nasz wypad umotywować można pogodą która wprost nie pozwala na siedzenie w czterech ścianach potocznie zwanych szkołą. Myślę, że dobrze zrobiły pierwsze promienie kwietniowego słońca łapane na naszym uroczym Rybnickim rynku , urozmaicane rozmowami typu:
Wiki: Madzia...Wiosna się zaczęła
Madzia : Poznałaś po dzieciach bijących matkę ?
Taaak, kocham twoje spostrzeżenia  <3
PS: Kiedy będziemy takie jak ZAZ ? 

Muszę się wam pochwalić, że jutro będę wychodzić ze szkoły o 12.20. Nie żeby coś ale bardzo lubię jak moja ukochana nauczycielka jest chora, 2 tydzień z rzędu :D Także moi drodzy, jeśli ktoś ma ochotę na kawę ze mną po lekcjach , to zapraszam serdecznie. Jedyna taka okazja ^^

Po dzisiejszym dniu postanowiłam was troche odchamić( Obiecuję, że tylko raz. Chyba, że będziecie chcieli.) wiec muzyki dziś nie będzie! Poczujcie ducha pani Wisławy :

"Są tacy, którzy":
Są tacy, którzy sprawniej wykonują życie.
Mają w sobie i wokół siebie porządek.
Na wszystko sposób i słuszną odpowiedź.

Odgadują od razu kto kogo, kto z kim,
w jakim celu, którędy.

Przybijają pieczątki do jedynych prawd,
wrzucają do niszczarek fakty niepotrzebne,
a osoby nieznane
do z góry przeznaczonych im segregatorów.

Myślą tyle, co warto,
ani chwilę dłużej,
bo za tą chwilą czai się wątpliwość.

A kiedy z bytu dostaną zwolnienie,
opuszczają placówkę
wskazanymi drzwiami.

Czasami im zazdroszczę
- na szczęście to mija.



Wasza Wiki, z niecierpliwością czekająca na imprezowy weekend  :)