Po tygodniu w szkole mam dość. Wizja nauki, sprawdzianów i nocnego przesiadywania z książką mnie przeraża. Najgorsze jednak jest to że w tym roku nie będę mogła dać za wygraną i olać naukę. W tym roku czeka mnie egzamin zawodowy! Muszę się uczyć i to efektywnie bo jakoś nie po drodze mi do wyznaczania nowych terminów i poprawek. Mówiąc szczerze nie wiem jak dam radę pogodzić szkołę ze sportem i innymi zainteresowaniami. Chyba zostaje mi tylko mądry wybór. Już postanowiłam ze rezygnuje z muzyki w busie na rzecz czytania książki, której nie zdążyłam skończyć w wakacje. Rezygnacja z kilku piosenek nie jest na tyle duża jak rezygnacja z biegania czy roweru. To się wiąże ze zmianą przyzwyczajeń. Przyzwyczajeń które bardzo lubiłam... Szkoła już zawsze będzie nacechowana górami negatywizmu...
Mówię, ze mam dość szkoły ale myślę że bez niej zwariowałabym w domu. Tęsknota, powtarzalność i monotonia to tak naprawdę synonimy mojego domu. Gdyby nie ludzie których codziennie mogę spotkać na korytarzu nie wiem co by ze mną było. Tylko oni sprawiają że kiedyś będę miała co opowiadać moim wnukom, przybranym oczywiście :) Złe emocje,które kojarzą mi się z moim kochanym Ekonomikiem zostają przeważone wszystkimi chwilami spędzonymi z ekipą. Codzienne wypady na miasto czy szkolne przypały ( z tego miejsca chcę pozdrowić ukochaną Miśkę, która w poniedziałek na bank uraczy nas nie krótką pogadanką :D) pozwalające zapomnieć o przytłaczającej rzeczywistości. To dzięki nim nie tylko szkoła ale i życie staje się lepsze :*
![]() |
| Z prawie uśmiechami (Magda) rozpoczynamy rok szkolny. |
| Grzybówka na % |
Zastanawiam się który raz na blogu wspominam o tych ludziach a co więcej jak wiele muszą dla mnie znaczyć ?
Tak na koniec: Mela Koteluk - Pojednanie
Enjoy it !

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chcesz coś dopowiedzieć? Nie krępuj się :)