Wczoraj byłam na WOŚP'ie. To byłą dosyć spontaniczna decyzja, ale nie żałuję, że ją podjęłam. Dobrze się bawiłam z Dagą i Filipem :) Trochę wszyscy zmarzliśmy ale było warto. Renata Przemyk była średnia, nie moje klimaty. Za to Myslovitz zrekompensował nam wszystko: odmarznięte palce i brudne buty po pogo. Największa furorę robił Wojtek- gitarzysta ^^. Kiedy wszedł na scenę od razu zrobiło się cieplej :DD
Początkowo chciałam zabić małą fotorelację z WOŚP'u, wzięłam sobie aparat ale na miejscu doszłam do wniosku że to nie ma sensu i mi nie wyjdzie. Po prostu było za zimno żeby zrobić tyle zdjęć. Mam tylko zdjęcie z Dagą zrobione telefonem ( tak wiem jakość boli), ale co tam ;)
Ktoś dziś natchnął mnie na B.R.O więc to on zagości w mojej notce.
B.R.O - 3 dni.
Kto wie, może i mnie jutro spotkają takie 3 dni. :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chcesz coś dopowiedzieć? Nie krępuj się :)