poniedziałek, 7 stycznia 2013

#7

Chciałam wczoraj napisać notkę ale jak zwykle szybkość mojego internetu mnie powaliła. Dlatego też nie mogłam popełnić tego posta. Chciałam wam trochę napisać o III Kosmicznym Meczu ale dziś to już przestarzały temat. Krótko tylko w roli tłumaczenia był to charytatywny mecz siatkówki zorganizowany na potrzeby WOŚP'u w którym grali Rybnicy kabareciarze (  i nie tylko) vs siatkarze Volley'a. Moje serduszko trochę się otwarło bo do puszki ( a właściwie karonika ;) ) wrzuciłam własne ciężko zarobione 10 zł . :D Kolejny powód do dumy.

Dzisiejszy dzień można wpisać zdecydowanie do nieudanych... a miało być tak pięknie. Sprawdzian z PP nie poszedł po naszej myśli. Marzenia o 5 ze sprawdzianu legły w gruzach z momentem wejścia nauczycielki do klasy. Najgorsze jest jednak to, że wszystko co mieliśmy w zanadrzu też poszło na marne. Następna lekcja była sprzedaż z naszą ukochaną i jakże cenioną nauczycielką, której jak zwykle puściły nerwy i musieliśmy pisać jakieś pierdoły z tyłu zeszytu. Wszystko byłoby super gdyby nie fakt że jej lekcje są jedną wielką farsą a jej przedmioty są najważniejszymi w mojej edukacji zawodowej ;/ Już widzę jak nie zdaję egzaminu zawodowego.

No dobra koniec pieprzenia. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. W końcu po każdej burzy musi wyjść słońce.

A w mojej głowie ciągle siedzi Lemon. Może i was zarażę LemON - Bedę Z Tobą 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz coś dopowiedzieć? Nie krępuj się :)