To były najlepsze ferie EVER !!
Chyba nie jestem stworzona do leniuchowania z książką pod kocem. Moim hobby jest spotykanie ludzi, nie wiem czy coś takiego w ogóle istnieje. Jeśli nie to właśnie to wymyśliłam ;). Przepraszam, że w czasie ferii nie mieliście co czytać ale nie miałam czasu na bloga. To straszne. Początkowo myślałam, że pojawi się więcej, zdecydowanie więcej notek ( miałam plan pisać codziennie). Może i dobrze że nie było tego tak dużo bo chyba by się wam znudziło a teraz może i zatęskniliście ^^
Postanowiłam że napiszę wam trochę co się u mnie działo.
No więc ferie rozpoczęłam już w piątek wychodząc ze szkoły, o tak. Prawda jest taka, że TAK to wychodziła tylko Aga, obwieszona rzeczami Pawła wyglądając jak mały wieszaczek ;)) Potem razem z Karoliną pognaliśmy na miasto żeby zrobić małe zakupy i nażreć się w KFC.
Sobota i niedziela minęła mi dość sportowo. Z Tatusiem na stoku.
W poniedziałek miał być szkolny wypad na narty ale zapisało się za mało ludzi ;( Udało mi się jednak nie zmarnować dnia bo były u mnie dziewczyny i zostały na noc. Wiec wtorek spędziłam podobnie ;)
W piątek robiłyśmy z Anką Kasią i Dagą babskie popołudnie w Piątce. Uwielbiam to miejsce mogłabym tam być dziennie. Szkoda, że jest tak daleko od szkoły bo mogłabym się przestawić na poranną kawę z Piątki;).
Sobotnie popołudnie minęło mi w kinie. Razem z Daga, Adrianem i Gimbazą byliśmy na " Poradniku pozytywnego myślenia" . Nam też było bardzo pozytywnie ;D
Poniedziałek minął mi i tacie na stoku. Ahh kocham te nasze wypady ^^.
Wtorek był chyba najbardziej wypełnionym dniem. Rano pojechałam do Kubików, żeby obgadać dzień kolejny. Potem odwiedziłam fryzjera i spotkałam się z Anią ;) The Best Day Ever!!
A od środy zaczęłyśmy z Kubikami i Julką robić film. Plany były takie, żeby go skończyć ale nam się odechciało. Za to w czwartek zrobiłyśmy sobie zdjęcia, więc mogłam reaktywować mojego MaxModels'a.
Ferie pożegnałam znów na stoku i znów z nikim innym jak z Tata ;)
Notka ta miała się pojawić wczoraj ale nie zdążyłam jej dokończyć bo byłam na urodzinach u młodego. Fajnie było, nawet pozwolił mi wyjść z pokoju ^^.
Po wczoraj maltretuję jedną piosenkę którą pokazał mi Mateusz. To nią właśnie chcę się z wami pożegnać. Łapcie moi drodzy, może i wam się spodoba MACKLEMORE & RYAN LEWIS - THRIFT SHOP FEAT. WANZ
XOXO


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chcesz coś dopowiedzieć? Nie krępuj się :)