Wiecie jak to jest być najszczęśliwszym człowiekiem na świecie? Nie? To ja wam powiem :)
Poranki stają się przyjemniejsze, bo przecież i tak zdążysz do szkoły, lekcje przerywane sms'ami mniej się dłużą, a wyjście ze szkoły cieszy jeszcze bardziej :) Słońce wydaje się świecić mocniej. I co z tego, że własnie pada deszcz. Popołudnia wydają się być dłuższe, a brak przygotowania na kolejny dzień martwi co raz mniej. Ty wydajesz się być bardziej rzeczywisty niż wczoraj, choć chyba jeszcze nie wierzę w twoje istnienie. Każde nasze spotkanie jest dla mnie małym szczęściem po którym nic nie jest w stanie mnie zasmucić no zmiany swojego nastroju.
Ostatnio czuję się jak w dobrym filmie w którym główna bohaterka po wielu zakrętach, które musiała pokonać wreszcie trafia na autostradę prowadzącą do samouwielbienia życia :). Wszystko jest takie jak powinno być. Przyjaciele z którymi co dzień mam lepszy kontakt. Nowe znajomości mnożące się jak grzyby po deszczu. Szkoła, która już nie odpycha mnie swoją wielkością i złożonością oraz tym że nadal nie rozgraniczam nauczycieli od uczniów ^^. Kontakty z rodzicami znów można zaliczyć do znośnych. Codzienne problemy stają się tylko drobnostkami.
Myślę, ze to jeden z lepszych okresów w moim życiu i chciałabym żeby trwał wiecznie. Nie wiem czy można chcieć jeszcze czegoś więcej? Ktoś powie że tak. Mnie to wystarcza, a nawet mam za nadto :)
Miały się tu pojawić wieeeelkie gratulacje w związku z czyjaś silną wolą. Natomiast jedyne co mogę teraz napisać to: Mateusz wiem że metoda małych kroczków jest twoją ulubioną, ale myślę że w rzucaniu palenia to ci nie pomoże :*
Na koniec posłuchajcie czegoś co nie jest Bjork: BRODKA - DANCING SHOES KAMP! REMIX
Wiki.G jarająca się każdym porankiem :D
PS. Jak na razie udaje mi się nie opuścić żadnej lekcji ^^.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chcesz coś dopowiedzieć? Nie krępuj się :)