NUDA. Tak można określić mój dzisiejszy dzień. Na lekcjach nic się nie działo, na przerwach tym bardziej. Napisałam sprawdzian z francuskiego, to znaczy wypełniłam luki pewnymi zbitkami liter które zapamiętałam z lekcji. Dokładniej mówiąc wpisywałam byle co byle gdzie. Jeśli bedę z tego miała 2 to będzie to oznaczać że mam cholernego farta.
Dziś naszła mnie ochota na zobaczenie filmu, ale nie w domu: na komputerze czy w telewizji. Chcę pójść do kina. Zobaczyć coś dobrego na dużym ekranie. Chciałabym się po prostu odchamić. Wiem że kino to nie jest z byt dobre miejsce natakie zabiegi, ale dobre i to. Jeśli nie będę miałą z kim to pójdę sama w ten weekend do kina. Postanowione.
Jutro idę na olimpiadę wiedzy ekologicznej. Ładnie brzmi, nie? Po przeczytaniu starych testów zaczęłąm się śmiać. Takich pytań jeszcze nie widziałam. Postanowiliśmy z Pawłem zaznaczać ciągle tę samą odpowiedz. Gdzieś musimy trafić ;))
Posłuchajcie sobie czegoś fajnego :) polecam
Mam nadzieję, że jutro będzie ciekawiej niż dziś. A teraz lecę uczyć się z fizyki :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chcesz coś dopowiedzieć? Nie krępuj się :)